Opryskiwacz niczym snajper

06 Sierpień 18 Opryskiwacze

Walka o wydajność w rolnictwie jest obecnie prowadzona na wielu różnych frontach. W cenie będzie nie tylko czas i pieniądz, ale w wielu dziedzinach zwraca się także uwagę na to jak wygląda środowisko naturalne. Doskonałym przykładem oszczędzania pieniędzy i czasu będzie system See&Spray przygotowana przez Blue River.

Zwalczanie chwastów przez opryski to proces żmudny oraz kosztowny. Do tego nie zawsze będzie przynosił zadowalające efekty. Dodatkowe koszty związane są między innymi z tym, że trzeba kupować środki czy wybierać odpowiednie odmiany roślin. Jednak to nie wszystko. Opryski wpływają na środowisko oraz glebę. Nie można zapominać o problemie chwastów, których ilość rośnie, a jak się okazuje walka z nimi będzie coraz trudniejsza. Czy dalsze niedostrzeganie problemu będzie cofać nas do czasów chwastowników?

Precyzyjny oprysk

Rozwiązanie problemu, a przynajmniej jego części przygotowała właśnie firma Blue River. Pojawiła się na rynku w 2011 założona w Kalifornii przez dwóch studentów i od początku zajęła się problemem efektywniejszego sposobu wykorzystywania oprysków. Wszystko zaczęło się rok później razem z tym jak pokazany był nowoczesny opryskiwacz do sałaty. Podstawę stanowiły kamery i komputer, które umożliwiły rozpoznanie tego co znajduje się na polu. W ciągu minuty maszyna wykonywała nawet 5 tysięcy operacji. Podejmowana była decyzja o tym, czy w danym miejscu oprysk należy nanosić czy tez nie. Precyzja była do 0,25 cala.

Rozwiązanie to dość szybko zostało skomercjalizowane jednak rewolucja przyszła z dalszym rozwojem produktu. W kolejnym etapie twórcy postanowili dopasować maszynę do tego, by pracowała na plantacjach bawełny. Pojawił się oczywisty problem związany z tym, że maszyna przystosowana do pracy na plantacjach sałaty nie była w stanie radzić sobie z innymi typami roślin.

Nawadnianie upraw

Aby sprostać wyzwaniu zaczęto przygotowywać algorytm do tego, by był w stanie rozpoznać również inne rośliny, w tym także bawełnę jak i chwasty przez wprowadzenie tysięcy przykładów zdjęć wybranych roślin w różnych stadiach rozwoju. Nauczony algorytm okazał się dokładniejszy od człowieka a po próbach z bawełną dostosowano go także do odpowiedniej pracy z innymi roślinami uprawianymi w rzędach.

Bogactwo możliwości

Ten system jaki został przygotowany potrafi nie tylko rozpoznawać chwasty, ale również naniesie oprysk uwzględniając to jakie wcześniej parametry będą dla niego ustawione. Oznacza to, że będzie można w ten sposób uzyskać taki sam efekt jak przy klasycznej formie oprysku, ale zużyje się tylko około 5-6% potrzebnego do tej pory herbicydu. Zaletą na pewno będzie to, że tworzone są również mapy zawierające informacje o roślinach jakie znajdują się na polu. Dodatkowo w przyszłości ma być również tak, że system będzie korzystał z różnych herbicydów i będzie na bieżąco w trakcie pracy decydował o tym jakie oprysk w danej sytuacji zastosować.

Wszystko wygląda na to, że obecnie rzeczywiście mamy rewolucję w zakresie realizowania oprysków i rynek mocno się pod tym kątem zmienia. Można spodziewać się, że w kolejnych latach te technologie dbające o środowisko będą szły do przodu.

06 Sierpień 18 Opryskiwacze