Wydajność na pierwszym planie - John Deere T670

07 Lipiec 18 Maszyny rolnicze

Spośród maszyn żniwnych marki John Deere coraz większym zainteresowaniem rolników cieszą się kombajny z serii T. wpływa na to między innymi rozwiązanie, które pozwala również na uzyskanie dużej wydajności przy jednoczesnym zachowaniu słomy dobrej jakości.

Charakterystyczną cechą układu omłotowego w tych kombajnach jest zastosowanie nowego bębna separującego ze średnicą aż 800 mm, którego zadaniem będzie podnoszenie wydajności omłotu ziarna przez zwiększenie powierzchni aktywnej separacji. Faktycznie ten zabieg sprawia, że John Deere uzyskuje wyjątkową płaszczyznę klepisk, najlepszą ze wszystkich producentów. Sumując duże powierzchnie opasania pod głównym bębnem młócącym będzie aż 4m2 powierzchni aktywnej w zakresie separacji. To stanowi najwyższy wynik pośród kombajnów klawiszowych.

Ze względu na wydajny system omłotu sita zostają odciążone, dlatego powierzchnia na tle konkurencji nie jest największa 6,3 m2. Jednak sumując powierzchnie separacji obu układów będzie aż 10,3 m2 więc ogólnie ten wynik jest rzeczywiście świetny. Warto również dodać, że cały układ obróbki materiału począwszy od przenośnika pochyłego a kończąc na sitach, będzie tam szerokość 1,67 m, na całej drodze jest więc jednolicie przekazywany, nie będzie ściskania czy też rozciągania, co będzie wpływać na to, że umiarkowane zapotrzebowanie na moc, zminimalizuje się zużycie paliwa.

Mówiąc o układzie separacji nie można nie wspomnieć o przepływie młóconej masy, który będzie różnić się od tego jak działa sprzęt konkurencji. Materiał z bębna młócącego jest odbierany przez bęben nasiębierny, który będzie kierował górą materiał do bębna separującego.

Kombajn zbożowy

Taki obieg będzie bez kątów ostrych, według producentów zapewnia łagodny przepływ słomy, nie będzie jej niszczyć a także będzie oszczędzanie energii. Na minimalizację uszkodzeń ziarna i słomy wpływa duża średnica wału separującego. Za tym znajdzie się także odrzutnik słomy, który będzie kierować ją na wytrząsacze i oddziela skutecznie pozostałości ziarna.

Dzięki temu, że zwiększona jest powierzchnia separacji w porównaniu z poprzednią serią T kombajny sprzedawane są zazwyczaj z hederami, które mają 9 metrów, podczas gdy wcześniej było to półtora metra mniej. Z tego jakie informacje się pojawiają wiemy, że w niedługim czasie sytuacja ma się jeszcze zmieniać, ponieważ producent zakłada, że będą wprowadzane kolejne modernizacje w układzie roboczym, które w serii T maja się pojawiać w kolejnym roku. W ustawieniu podzespołów pomagać ma również operatorowi specjalny system ACA. To on zmieni automatycznie nastaw po wskazaniu na komputerze gatunku rośliny, której zbiór ma być przeprowadzony. Z kolei system interaktywnej regulacji pozwala na to, by określić również priorytet zbioru.

Jeśli chodzi o wybór hederów to jest on obecnie bardzo duży. Przystawki dostępne sa w wariantach z szerokością od niecałych 5 m do nawet ponad 12 metrów i to w rożnych wariantach. Pojawiają się tradycyjne propozycje, wysuwaną podłogę, ślimak czy taśmę, elastyczną listwę tnącą, taśmowe z elastyczną listwą, jak i też specjalne przeznaczone do kukurydzy czy zbioru pokosowego. Taki wybór pozwala dokładnie dopasować maszynę do konkretnych gatunków roślin lub stworzyć bardzo uniwersalną maszynę.

07 Lipiec 18 Maszyny rolnicze