Wydajność przede wszystkim: podsumowanie Demo Tour opryskiwacza John Deere R4050i

29 Lipiec 18 Opryskiwacze

W sumie aż 11 lokalizacji w Polsce, pokonanych 258 km i ponad 73 tysiące litrów przepompowanej wody przy prędkości 18km na godzinę. To liczby, które opisują pokazy samojezdnego opryskiwacza John Deere 4050i.

Opryskiwacz, który brał udział w pokazach jest przede wszystkim przeznaczony do dużych przedsiębiorstw rolniczych i będzie świetna odpowiedzią na większe zapotrzebowanie rolników na innowacyjne a także wydajne rozwiązania. W czasie Demo Tour można było poznać jak to urządzenie pracuje w różnych warunkach. Realizowało swoje zadania na podmokłych żuławskich polach, na terenach pochylonych, świeżo zaoranych polach czy tez na zmrożonych glebach. W każdych warunkach jednak maszyna sprawdziła się rzeczywiście doskonale pod względem trakcji, poziomowania belki czy też amortyzacji całego opryskiwacza.

Model R4050i został wyposażony w jedyną dostępną na rynku opryskową belkę, która wykonana jest w całości z włókna węglowego, które jest pięć razy lżejsze niż belka stalowa. Umożliwia oprysk z prędkością nawet 30 km na godzinę i lepsze kopiowanie opryskiwanej uprawy. Opryskiwacze charakteryzują się także wysoką wydajnością przy operacji napełniania i płukania ponieważ maja układ PowerSpray i pojawiają się tam potężne pompy odśrodkowe. Większy zbiornik opryskiwacza zwiększa wydajność oprysku o około 25% bez dodatkowej masy, która powodowałaby ugniatanie gleby.

Pełna wydajność na pokazach

W czasie pokazów opryskiwacz przepompował i zużył w sumie blisko 74 tysiące litrów cieczy, dzięki pompie z wydatkiem 1200 litrów na minutę w łącznym czasie około 74 minut. W sumie maszyna opryskała blisko 500 hektarów z prędkością 18 km na godzinę. Średnia dawka 150 litrów na hektar sprawiła, że z jednego zbiornika udało się opryskać 33 hektary w ciągu około 30 minut.

Maszyna do opryskiwania upraw

Nawet uwzględniając czas napełniania opryskiwacza i dojazd na pole końcowe wydajność maszyny była na poziomie 38,5 hektara na godzinę.

Z innych liczb trzeba również podać jak wyglądał jeden cykl pryskania. W ciągu blisko 52 minut realizowane było napełnienie opryskiwacza, dojazd na pole, oprysk oraz powrót z pola. Jeśli chce się zatankować go do pełna będzie to zajmować około 5 minut.

Nowoczesne systemy

W czasie pokazów aż 27 razy nawiązane było połączenie z wyświetlaczem maszyny dzięki funkcji zdalnego dostępu do wyświetlacza. Rozwiązanie to zdecydowanie ułatwia wsparcie operatora w zakresie odpowiedniego ustawienia maszyny na polu. Zamiast pracować w ciemno i tłumaczyć serwisowi co się dzieje to widoczne będzie na ekranie. Jeśli pojawia się taka potrzeba będzie można również umożliwić zalogowanie się do maszyny przez dealera, wtedy będzie widział na ekranie komputera to co widzi również posiadać sprzętu na swoim ekranie.

Osoby, które brały udział w tych pokazach podkreślały, że duże wrażenie robił również system automatyczne kontroli w zakresie wysokości ustawienia belki. Warto także wspominać o nowym systemie poziomowania z czujnikami ultradźwiękowymi, które będą utrzymywać belkę na zadanej wysokości nad opryskiwanym plonem i to niezależnie od panujących warunków.

29 Lipiec 18 Opryskiwacze